Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Martyna Raduchowska - Łzy Mai

Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? Nie, one marzą o reinforsynie. Leku, dzięki któremu mogą odczuwać emocje, zupełnie jak ludzie...


W New Horizon, technologia jest wszechobecna - implanty, domózgowe wszczepy, różnego rodzaju ulepszenia. Jeśli cię na to stać, możesz ulepszyć sobie wszystko. Jednak Jared Quinn, główny bohater powieści, nie jest entuzjastą technologii. Żywi też ogromną niechęć do androidów, co nie jest dziwne. W trakcie zamieszek w Beyond Industries, zdradziła go jego własna replikantka, Maya. On sam, ledwie uszedł z życiem...

Nie przepadam za science fiction, zwykle w takich książkach zniechęca mnie nadmiar naukowego żargonu. Po prostu takie fragmenty bywają dla mnie niezrozumiałe. Jednak lubię kryminały, a opis z tyłu okładki bardzo mnie zaciekawił. Postanowiłam dać tej książce szansę i się nie zawiodłam.


Już na pierwszej stronie akcja jest bardzo dynamiczna. Poznajemy Quinna i Mayę, dowiadujemy się nieco o Buncie i reinforsynie. Na więcej informacji nie ma czas…

J.K. Rowling, Jack Thorne i John Tiffany - Harry Potter i przeklęte dziecko

Byłam ostatnio zmuszona odwiedzić szpital. Sytuacja nagła, więc po prostu wzięłam torebkę i pojechałam. W czasie przedłużającego się czekania, znalazłam w telefonie ebooka - Harry Potter i przeklęte dziecko. Zaczęłam czytać i powiem wam, że lektura poszła bardzo szybko.


Dziewietnaście lat po ostatecznym pokonaniu Voldemorta, Harry i Ginny Potterowie wychowują dzieci. Niestety, młodszy syn Albus, nie dogaduje się z ojcem.

Tymczasem Harry od jakiegoś czasu ma dziwne i złe sny. W dodatku boli go blizna, co nie wróży dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że od śmierci Voldemorta, nie zdarzyło się to ani razu. Coś złego wisi w powietrzu...

Tyle fabuły. Teraz najważniejsze - ta książka nie jest powieścią. Jest to scenariusz sztuki, która pierwszy została wystawiona na londyńskim West Endzie w lipcu 2016 roku. Wiem, że w związku z tym spektaklem rozpętała się niezła burza, bo aktorka grająca Hermionę była czarna. Cóż, mnie to osobiście jest obojętne i nie zamierzam się rozpisywać na ten temat.

Wróć…

Kelly Barnhill - Dziewczynka, która wypiła księżyc

Mieszkańcy Protektoratu od wieków żyją w strachu przed Wiedźmą. Co roku muszą zostawić w lesie niemowlę, gdyż jeśli tego nie zrobią, Wiedźma przyjdzie i zabije wszystkich. Nikt nie wie co dalej dzieje się z porzuconymi dziećmi, jednak wszyscy są pewni, że te umierają.

Xan jest Wiedźmą i nie rozumie, dlaczego mieszkańcy Protektoratu co roku porzucają jedno z dzieci. Nie wnika jednak w powody - co roku ratuje niemowlęta przed pewną śmiercią i szuka im nowych rodzin w Wolnych Miastach. W czasie podróży do nowej rodziny, ocalone dzieci karmi blaskiem gwiazd. Jednak pewnego razu, omyłkowo podaje małej dziewczynce blask księżyca. To sprawia, że dziecko zostaje umagicznione. Wiedźma nadaje mu imię Luna i postanawia wychować. Niestety, magia Luny okazuje się być niestabilna i niebezpieczna...


Jeśli miałabym na szybko określić jaka jest powieść Barnhill, powiedziałabym, że jest magiczna. Od pierwszej strony wsiąknęłam w ten baśniowy świat i nie mogłam się oderwać. Autorka snuje opowieść powoli…

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Urlop się skończył i jesteśmy w domu. W Polsce pojawiłam się po rocznej przerwie i kolejny raz poczułam się jak turystka.

Gdańsk, czyli moje piękne miasto, zmienia się. Niedaleko mojego rodzinnego domu, powstała kolej, otwarto kilka linii tramwajowych, a nowe osiedla wyrastają niczym grzyby po deszczu. Miejsce, gdzie mieszkałam i które zawsze było totalnym zadupiem, powoli staje się pełnoprawną częścią miasta. Już nie mogę powiedzieć, że to miejsce jest wiochą w centrum miasta =)


Fajnie było odwiedzić stare kąty, zobaczyć rodzinę i dawnych znajomych. Udało mi się odwiedzić Stare Miasto, pojechać do zoo, niestety, nad czym ubolewam, znowu nie udało mi się pojechać na plażę.

Spotkałam się ze znajomą, której nie widziałam od siedmiu lat. Oj, chorowałam po tym spotkaniu, prawie cały dzień =)

Jednak teraz, kiedy przyjezdzam jest inaczej. Życie w Polsce się toczy, ale ja już nie jestem jego częścią. Fajnie odwiedzić rodzinę, znajomych, jednak po pierwszym tygodniu już masz dosyć, patrzysz j…