Przejdź do głównej zawartości

Mój własny kąt

Kiedy chodziłam do liceum, założyłam pierwszego bloga. Ot, zwyczajna nastolatka chciała spisać te wszystkie myśli kłębiące się po głowie, opisać gdzie była, co jej się przydarzyło i z kim rozmawiała. Były nawet dialogi :) I o dziwo, ludzie, których nie posądzałabym o czytanie "blogasków", regularnie zaglądali.
Zawsze lubiłam pisać. Marzyłam, że kiedyś zostanę pisarką i że ludzie z chęcią będą czytac moje książki. Dlatego prowadzenie tamtego bloga było dla mnie przyjemnością. Szło dobrze przez kilka lat. A potem serwis miał jakieś problemy, polowe notek mi wcięło, a ja się wściekłam i osunęłam bloga.
Po latach, postanowiłam spróbować znowu. Lecz tym razem nie będę pisać o sobie - zamierzam wstawiać tu swoje opowiadania, głównie fantastykę. Tego bloga założyłam rok temu i miałam tu publikować recenzje przeczytanych książek. Kilka opublikowałam, lecz były kiepskie. Osunęłam dziś wszystkie i zaczynam od nowa. Pierwsze opowiadanie powstaje - niestety, zepsuty laptop znacznie spowolnił moje tempo, a na smartfonie nie jest zbyt wygodne pisanie dłuższych tekstów. Ale będzie. Choćby nie wiem co, zamierzam je skończyć.
Jeśli tu trafiłeś i przeczytasz jakieś moje opowiadanie, zostaw proszę komentarz. KONSTRUKTYWNA KRYTYKA tylko o tyle, lub az o tyle proszę. Z góry dziękuje.



Mam także swoją strone na fb. Wystarczy wpisac w wyszukiwarce Aina Cham i polubić. Będziesz wtedy na bieżąco otrzymywac informacje o nowych tekstach.
Cóż, na razie to tyle.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lisa Gardner - Dziecięce koszmary

Nie znam się na chorobach psychicznych. Miałam w swoim otoczeniu ludzi, którzy mieli ze sobą problemy - nerwica, depresja, ataki paniki. Sama też w życiu miałam dwa epizody depresyjne, na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Jednak wszystkie znane mi osoby z problemami psychicznymi są dorosłe. Nie znam żadnego dziecka z takimi problemami. ADHD ok, wiem że dzieci to mają. O autyźmie słyszałam. Ale wyobrażacie sobie dziecko np. ze schizofrenią? Nie wiem, może to głupio zabrzmi, ale jakoś tak zawsze myślałam, że choroby psychiczne to domena dorosłych. A tu zonk! Książka Lisy Gardner opowiada o dzieciach z zaburzeniami i chorobami psychicznymi. W "Dziecięcych koszmarach" możemy przeczytać o dzieciach, które cierpią. Mają ADHD, zaburzenia sensoryczne, nie potrafią nawiązać emocjonalnych więzi i często stanowią zagrożenie dla siebie i innych. Danielle jest pielęgniarką na dziecięcym oddziale psychiatrycznym. Sama przy tym zmaga się z problemami i demonami przeszłości - ...

Jay Kristoff - Tancerze Burzy

Ostatnio naczytałam się thrillerów, kryminałów, horrorów, nawet trafiły się dwie książki obyczajowe. Dawno nie czytałam dobrej fantastyki i przyznam, że było mi za tym tęskno. Dlatego skuszona pozytywnymi recenzjami sięgnęłam po "Tancerzy Burzy", pierwszy tom serii Wojny Lotosowe. I wiecie co wam powiem? Że warto było poświęcić tej książce czas. Akcja powieści toczy się na wyspach Shima, które powoli umierają pod rządami okrutnego szoguna Yoritomo. Pewnej nocy ten jednak ma wizje, że na grzbiecie arashitory pokona gaijinów. Co z tego, że te stwory to tylko legendy? Szogunowi się nie odmawia, dlatego kiedy królewski łowczy Masaru, otrzymuje takie zadanie, od razu rusza by je wypełnić. Wraz ze swoją córką Yukiko, oraz przyjaciółmi Akihito i Kasumi, wsiadają na pokład Dziecięcia Gromu, by wytropić bestię. "Tancerze Burzy" to bardzo udane połączenie steampunku i japońskiej mitologii. Mamy tu niesamowite machiny, lotostatki, a jednocześnie mamy też samurajów wiern...

Seriale, które mnie porwały

Wracasz do domu, po ciężkim dniu w pracy i jedyne o czym marzysz, to wykąpać się, zjeść i obejrzeć coś w telewizji. Włączasz odbiornik, a tu takie programy jak: Trudne Sprawy, Szkoła, Ukryta Prawda, jakiś Taniec z Gwiazdami itd. Ja takie programy nazywam odmóżdżacze (zwłaszcza trzy pierwsze tytuły zasługują na tę nazwę). Czasem z nudów, można sobie coś takiego obejrzeć, ale ty akurat masz ochotę na film. Szukasz. Skaczesz z kanału na kanał. Trafiasz na film. Nie, ten leciał tydzień temu, powtarzają. Next. Nie, ten film to gatunek/rodzaj, którego nie trawię. Next. Znowu odmóżdżacz. Next. Znajdujesz coś ciekawego, oglądasz dziesięć minut, a tu reklamy. Przez kolejne piętnaście minut musisz oglądać reklamy leków, środków czystości, środków na potencję, pożyczek. Czasami przerwa na reklamy jest tak długa, że zdążysz wyprowadzić psa, spalić papierosa, pościelić łóżko i zrobić sobie kolacje. Masakra. Prawda jest taka, że w telewizji nie ma nic ciekawego. O normalnych godzinach lecą same...