Przejdź do głównej zawartości

Pan Ciemnego Lasu


Od wydarzeń opisanych w Cesarzu Ośmiu Wysp minęło sporo czasu. Shikanoko ukrył się w Ciemnym Lesie, pogrążony w żalu po stracie ukochanej. Masachika służy panu Aritomo i wraz z żoną Tamą zarządza posiadłościa Matsutani. Hina dorosła i została panią do towarzystwa. Dorósł także Yoshimori, który powinien od dawna być cesarzem, a żyje wśród prostych akrobatów. Mu i Takeyoshi, jedni z synów Shikanoko zostali uczniami tengu.
Na domiar złego kraj pustoszy susza. Zakończyć ją może tylko powrót prawowitego cesarza na Lotosowy Tron.
Druga część Opowieści o Shikanoko rozwija się powoli. Nie ma tu zbyt wiele akcji, porywających pojedynków, ani walk. Za to obserwujemy jak dorastają i zmieniają się bohaterowie. Nadal każdy rozdział poświęcony jest innemu bohaterowi, co pozwala spojrzeć na świat z szerszej perspektywy. Dla mnie osobiście najciekawsze były rozdziały Masachiki - choć on sam jest fałszywym, podstępnym kłamcą, uważam, że jest to postać napisana dobrze i z uwagą śledziłam jego poczynania. Ciekawe były też rozdziały pana Aritomo.
Jak już wspomniałam wcześniej - w tej części akcja jest raczej powolna i spokojna. Na szczęście dobrze się to czyta i cały czas czuć klimat. Postacie stworzone są tak, że nie są nudne, a motywy ich działań są wiarygodne.
Nie jest to powieść dla tych, którzy szukają wartkiej akcji. Jest to powieść spokojna, o miłości i o tym, że czasem trzeba poświęcić swoje szczęście w imię obowiązków. Polecam kazdemu, kto lubi takie opowieści.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Najlepszy prezent na Święta

Opowiadanie, które za chwilę przeczytacie napisałam w 2009 roku. Jest stare, jednak bardzo lubię do niego wracać. Ma coś w sobie i jeśli kiedyś miałabym wydać antologię ze starymi tekstami, ten z pewnością by się w niej pojawił. To opowiadanie powstało szybko - usiadłam przy kompie, wiedząc tylko tyle, że chcę napisać tekst związany ze Świętami. I że mój Mikołaj nie będzie stronił od alkoholu. Nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie. Napisałam to opowiadanie w jeden dzień. Teraz już nie mam takiego tempa... "Najlepszy prezent na Święta" został opublikowany pierwotnie w magazynie Esensja. Można go przeczytać pod TYM LINKIEM. Ja jednak chciałabym, aby pojawił się też tutaj, w moim kawałku internetu. Zapraszam wszystkich do czytania i zarazem życzę Wesołych Świąt. ______________________ Nigdy więcej. Nigdy więcej nie tknę wódki, postanowił Mikołaj, otworzywszy oczy. Miał wrażenie, że ktoś położył jego głowę na kowadle i rąbnął wielkim młotem. W dodatku gardło rozpaczliwie domagało s…

Gra jak film

Miłośnicy gier mogą wybierać i przebierać. Nieważne, czy szukają czegoś na komputer, czy też na Xboxa bądź Play Station. Gier jest multum. Mają niesamowitą grafikę, skomplikowane (albo i nie) zadania, można przeżyć mnóstwo przygód. Jednak mnie osobiście nudzą gry, które nie mają fabuły. Bez dobrej historii, bez klimatu, nawet najlepsza grafika nie sprawi, że się wkręcę i że będę chciała z daną grą spędzić kilka godzin.

Na szczęście Uncharted nie ma tego problemu. Jest tu klimat, jest historia i dzieje się naprawdę dużo.
Ale zacznijmy od początku.

Bohaterem gier z serii Uncharted jest Natan Drake, złodziej i poszukiwacz przygód. W każdej z trzech części on, wraz z przyjacielem Victorem Sullivanem, pakuje się w kłopoty spowodowane właśnie chęcią odnalezienia starożytnych bogactw. Cóż, nie tylko oni chętnie by się wzbogacili odnajdując chociażby El Dorado, albo Shambalę. A konkurencja nie waha się przed niczym.



Gra jest bardzo dynamiczna. Pełno jest pościgów, strzelanin, a walk wręcz. Za…

Coś się kończy, coś zaczyna - Wiedźmin 3 Dziki Gon

Miłośnikom fantastyki nie trzeba przedstawiać Andrzeja Sapkowskiego. Jego opowiadania i powieści o wiedźminie Geralcie z Rivii* na zawsze zapisały się w kanon polskiej fantastyki. Ja swoją przygodę z fantastyką zaczęłam od wiedźminskiej sagi. Pamiętam potem mnóstwo pisanych przeze mnie opowiadań i moich prób opisywania walk "tak jak Sapkowski" :) Bardzo dobrze, że żaden z tych tekstów się nie zachował :)



Niestety, powieści Sapkowskiego nie mają szczęścia do adaptacji. Film był klapą  (choć nadal uważam, że Żebrowski świetnie wczuł się w rolę i zagrał dobrze). Teraz za adaptacje bierze się Netflix i czekam, co z tego wyjdzie. Wcześniej jednak były gry. W pierwszą część nie grałam, Wiedźmin 2 Zabójca Królów zapewnił mi długie godziny rozrywki. A trzecią część zatytułowaną Dziki Gon pierwszy raz przeszłam wczoraj. I to... ta gra była niesamowita. Była to też moja pierwsza w życiu gra, na której wzruszyłam się do łez... Matko, dopiero gdy to przeczytałam, widzę jak głupio to brz…